Próbny egzamin teoretyczny i praktyczny w tarnobrzeskim WORD

wrzesień 2013Posted by regiomoto.pl

 

przyszłe ofiary WORD Tarnobrzeg
fotografia Klaudia Tajs

Sala symulacji egzaminu teoretycznego od dziś jest do dyspozycji kandydatów na prawo jazdy w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu. To pierwsza taka sala udostępniona w Polsce.

W tarnobrzeskim WORD rewolucja. Dzisiaj startują nowe usługi, które mają uczynić ośrodek bardziej przyjazny i funkcjonalny dla egzaminowanych.

Wprowadzenie znaczących zmian, które mają odmienić oblicze ośrodka, a przede wszystkim poprawić relacje ze szkołami nauki jazdy, jak i zachęcić kandydatów na kierowców do zdawania egzaminów w tarnobrzeskim ośrodku.

Lucjusz Nadbereżny, nowy dyrektor ośrodka, zapowiadał je już w pierwszych dniach swojego urzędowania. - Obejmując stanowisko na początku lipca nie rzucałem słów na wiatr, bo przyszedłem do ośrodka z konkretnymi planami - przypomina dyrektor Lucjusz Nadbereżny. - Wrzesień traktuję jako nowe otwarcie ośrodka na oczekiwania naszych klientów. Chciałbym zapowiedzieć, że kolejne udogodnienia dla naszych klientów są wdrażane w ośrodku, a to nie koniec zmian.

Symulacja z teorii

Najbardziej oczekiwaną przez kursantów zmianą jest możliwość odbycia egzaminu próbnego na placu egzaminacyjnym, na terenie ośrodka. Takie usługi świadczą już praktycznie wszystkie ośrodki egzaminacyjne w kraju. Tarnobrzeski WORD w swojej ofercie wyszedł jednak znacząco przed szereg i jako pierwszy uruchamia salę symulacji egzaminu teoretycznego, gdyż nowy egzamin teoretyczny stał się zmorą dla kursantów.

- Każdy, kto zdecyduje się zdawać egzamin w Tarnobrzegu będzie mógł bezpłatnie skorzystać z próbnego egzaminu teoretycznego z wykorzystaniem pilotów, które są na egzaminie właściwym - podkreśla dyrektor Nadbereżny. - Symulacja odbywa się w specjalnie przystosowanej do tego celu sali. Kandydat korzysta z takiej samej klawiatury i programu o takiej samej funkcjonalności, jaki wykorzystywany jest w trakcie egzaminu państwowego.

Próbna praktyka na placu

Próbny egzamin praktyczny będzie się odbywał od poniedziałku do piątku w godzinach od 16-20. W tym czasie przyszli kierowcy będą mogli zweryfikować swoje umiejętności na samochodzie egzaminacyjnym ośrodka oraz pod nadzorem pracownika ośrodka egzaminowania. W soboty plac manewrowy będzie wynajmowany szkołom jazdy, które będą mogły prowadzić tutaj szkolenie ze swoimi kursantami.

Lista wprowadzonych nowości jest długa. To udogodnienia dotyczące biura obsługi klienta m.in.: wprowadzenie systemu elektronicznej kolejki usprawniającej obsługę klientów z możliwością umówienia dokładnej daty oraz godziny wizyty w ośrodku egzaminowania przez Internet, możliwość umówienia ponownego egzaminu przez telefon.

Wyjściem w stronę szkół jazdy są nie tylko egzaminy próbne i możliwość wynajęcia placu egzaminacyjnego, ale również możliwość zdawania części kategorii prawa jazdy na pojeździe, na którym przeprowadzany był kurs w szkole jazdy. Stąd możliwość odbycia praktycznego egzaminu na kategorię B1, C1, C1+E, C, C+E, D1, D, D1+E, D, D+E na pojazdach ośrodków szkolenia kierowców, o ile spełniają warunki ogólne oraz wynikające z przepisów szczegółowych. - Liczę na partnerską współpracę ze szkołami jazdy i instruktorami - dodaje dyrektor.

- Mam nadzieję, że wprowadzane nowe usługi i zasady spotkają się z przychylnością szkół jazdy oraz zachęcą przyszłych kierowców do odbycia kursu i zdawania egzaminu w Tarnobrzegu. W tym tygodniu spotkam się z przedstawicielami szkół jazdy. Zbiorę opinie i propozycje co do przyszłej oferty Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu.

Łapówki, donosy i tajne nagrania - kulisy afery w tarnobrzeskim WORD

kwiecień 2013Posted by Echo Dnia

 

Marek Lipiński egzaminator WORD Tarnobrzeg
fotografia: Andrzej Plęs

Zwolnieni pracownicy wojują z dyrekcją. Dyrekcja zastanawia się, czy ściągnąć Centralne Biuro Śledcze. W tarnobrzeskim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego trzęsienie ziemi dopiero się zaczyna.

Marek Lipiński przyznaje, że jako egzaminator fuszerki za kierownicą nie podaruje. I dyrektorowi Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego też nie podaruje. Może dlatego zaledwie 16 procent jego kursantów zdaje egzamin, choć średnia zdawalność w tarnobrzeskim WORD to 30 procent. A dyrektor Wiesław Lichota dzięki Lipińskiemu żyje między sądem a prokuraturą. Dość dziadostwa na drodze! - miał powiedzieć Lipiński do jednej ze swoich kursantek, za co omal nie został zwolniony dyscyplinarnie za niegodne zachowanie. I jeszcze za to, że nie kłania się dyrektorowi Wiesławowi Lichocie. I jeszcze za to, że jego 16 procent wpływa na zmniejszenie zainteresowania zdających naszym ośrodkiem, przez co [Lipiński] narusza pozytywny wizerunek WORD i naraża go na spadek przychodów.

Z takimi zarzutami wyleciał z roboty dyscyplinarnie, bo inaczej wylecieć nie może - jest w przedemerytalnym okresie ochronnym. Dwie instancje sądowe przywracały go do pracy, bo nie doszukały się powodu, dla którego miałby zostać zwolniony w tym trybie. - Wiedziałem, że dyrekcja mi tego nie daruje, zaczęło się polowanie na mnie - twierdzi Marek Lipiński. To i on poszedł na wojnę z dyrekcją. Za broń posłużył mu dyktafon, regulamin pracy w WORD i doniesienia do prokuratury. Innych dwóch zwolnionych też poszło do sądu wadzić się z dyrekcją. - Niech pan nie koncentruje się na tych trzech, niech pan zapyta pozostałych 50 pracowników WORD - podpowiada dyrektor Lichota. - Są zadowoleni, że w firmie wreszcie zaczęły się porządki. I tylko kilku nie jest. A większość z tych kilku aresztowano pod zarzutami korupcyjnymi.

RZEŹNIK I MORDERCA
Jeszcze w październiku 2011 roku podczas spotkania z egzaminatorami, dyrektor WORD zapowiedział: Jeśli dojdzie do zwolnień, to wśród tych, którzy mają najniższą zdawalność. Lipiński nagrał sobie te kilkanaście minut przemowy dyrektora Lichoty, który zastrzegał, że nie namawia do przymykania oczu na błędy kursantów, ale apelował, by ich przesadnie nie stresować. I podkreślał, że tarnobrzeski WORD ma najniższą w województwie zdawalność. W efekcie: Ci, którzy tak postępują są rzeźnikami i mordercami tych ludzi i tego ośrodka. Takich tajnych nagrań rozmów z dyrektorem i kierownikami Lipiński ma całe godziny. Niespełna rok później szesnastoprocentowy Lipiński przesłał dyrektorowi mail: Dyrektor WORD! Oto powód wysokiej zdawalności w WORD Krosno!. W załączniku - artykuł prasowy o zatrzymanych za łapówki egzaminatorach krośnieńskiego WORD. Wtedy w największych koszmarach nikt nie przypuszczał, że za łapownictwo posypią się głowy i w Tarnobrzegu. Tymczasem Lipiński poczuł, że jest na celowniku dyrekcji. - Najpierw były skargi od kursantów, których nie przepuściłem przez egzamin - opowiada Lipiński. - Mam podejrzenia, że zostali do tego namówieni przez instruktorów nauki jazdy, bo pod ich adresem też jestem krytyczny. Były rozmowy z dyrektorem, nie powiem, że miłe dla obu stron. Potem zwolnienie dyscyplinarne, trzy miesiące byłem bez roboty i czekałem na wyrok. Po wyroku drugiej instancji sądowej dyrekcja nie miała wyboru, Lipińskiego musiała przywrócić do pracy. Ten musiał jeszcze zaliczyć okresowy kurs egzaminatorów WORD, bez którego nie ma prawa egzaminować. I tu okazało się, że żaden z czterech wojewódzkich ośrodków na Podkarpaciu nie ma dla niego miejsca. Choć w minionych latach nie było z tym problemu. Najbliżej sukcesu był w rzeszowskim WORD. Jak opowiada, w rozmowie telefonicznej pani od szkoleń tłumaczył, że hotel sam sobie zapewni, że chodzi mu tylko o zaliczenie kursu. Dopiero na sali sądowej dowiedział się, że WORD rzeszowski wysłał do WORD tarnobrzeskiego notatkę z tej rozmowy. A w niej stoi, że w rozmowie telefonicznej Lipiński podniósł głos i zagroził, że zadzwoni do Marszałka [województwa]. Notatkę przesłano do wykorzystania służbowego i wyciągnięcia konsekwencji. - Owszem, wspomniałem, że poproszę o pomoc urząd marszałkowski, bo to on nadzoruje WORD-y - przyznaje Lipiński. - Głosu nie podnosiłem. I na dowód wyciąga nagranie z tej rozmowy, w której jest rzeczowy, kategoryczny, ale głosu nie podnosi. A kurs ostatecznie zrobił w Kielcach. Notatek w aktach osobowych Lipińskiego znalazło się więcej. Jedna z nich barwnie opisuje sytuację w sekretariacie, jak to Lipiński niegrzecznie odburknął dyrektorowi: przecież mówiłem, na jego: dzień dobry i podczas rozmowy stał do niego plecami. Jesienią ubiegłego roku dyr. Lichota wydał zarządzenie, które włączył do Regulaminu WORD Tarnobrzeg. Punkt 12 określa rażąco niewłaściwe zachowanie pracowników wobec przełożonych i klientów. Wśród nich jest: mówienie podniesionym tonem, buczenie, mruczenie, brak powitania, obraźliwe slogany. Swego czasu Lipiński do dyrektora śmiał powiedzieć, że to nie jest pana prywatny folwark i musi pan działać zgodnie z prawem. I coś jeszcze wspomniał o dyktacie. Oba epizody posłużyły potem w sądzie, jako argument za zwolnieniem egzaminatora. Choć jeszcze wtedy punkt 12 nowego regulaminu nie istniał. Lipiński był przekonany, że czeka się na jego błąd. W WORD Tarnobrzeg jest egzaminator nadzorujący, który sprawdza wyrywkowo nagrania z kamer, zamontowanych w pojazdach egzaminacyjnych. Dla oceny egzaminatorów. Lipińskiemu przydzielono specjalnego nadzorcę, który ogląda teraz wszystkie jego egzaminy. Czyli około 1300 rocznie, bo Lipiński ma uprawnienia do egzaminowania wszystkiego: od motocykla po TIR-y.

WY MNIE NOTATKĄ, JA WAS PROKURATURĄ
To był dla Tarnobrzega koszmarnie śnieżny, lutowy dzień. U Lipińskiego, jak innych egzaminatorów, WORD wysłał na ulice miasta, żeby testowali umiejętności kierowców. Po kwadransie Lipiński wrócił z kursantem i oświadczył, że w takich warunkach nie jest w stanie przeprowadzić egzaminu zgodnie z instrukcją. - Znaki pionowe oblepione śniegiem, że ich nie widać, znaki poziome na jezdni - kompletnie niewidoczne, bo przykryte śniegiem - tłumaczy. - Jak mam sprawdzać wiedzę i umiejętności egzaminowanego? Za odmowę przeprowadzenia egzaminu dostał naganę. Z odpowiednią notatką, że przecież warunki tego dnia były typowe dla okresu zimowego w naszym kraju. A i tak polecono mu egzaminować w takich warunkach. Lipiński zwraca uwagę, że miesiąc później, 15 marca, na ulicach Tarnobrzega było niewiele lepiej, a jednak decyzją marszałka województwa egzaminy odwołano. - W związku z sytuacją z lutego złożyłem w prokuraturze zawiadomienie o łamaniu przepisów egzaminacyjnych przez kierownictwo WORD - dodaje. Za świadome, celowe i długotrwałe naruszanie przepisów o prowadzeniu egzaminów uznał też niezgodny z przepisami plac manewrowy i parę innych grzechów. Prokuratura wezwała go na przesłuchania. Po powrocie do pracy musiał na pisać notatkę uzasadniającą nieobecność w miejscu pracy. Z powodu wizyty w prokuraturze. - Nie bez powodu - zapewnia dyrektor Lichota. - Kiedy na piśmie pytam prokuraturę, czy ten pan był wzywany, to otrzymuję odpowiedź że albo nie był wzywany, albo się nie stawił. W ogóle rzadko bywa w pracy. W poniedziałek dzwoni, że jest chory, we wtorek idzie do lekarza coraz to innej specjalizacji, w środę wysyła poleconym zwolnienie i tak w koło. Zawiadomiłem prokuraturę, że ten pan wyłudził zwolnienie, bo niby był chory, a pracował u sąsiada w cegielni.

I INNI
Lipiński nie jest jedynym pracownikiem tarnobrzeskiego WORD, z którym dyrekcja postanowiła się rozstać. Waldemar (prosi, by nie ujawniać nazwiska) dostał wypowiedzenie umowy o pracę, kiedy był na zwolnieniu lekarskim. Wyczuł, że i na niego zaczęło się polowanie, kiedy w jego domu zaczęła się pojawiać trójka pracowników WORD, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście jest chory. Kadrowa, księgowa i pracownik techniczny z każdej takiej wizyty sporządzali notatkę. - Takie mam prawo i kodeksowy obowiązek - tłumaczy dyrektor. Dyrekcja WORD ciągle niedowierzała, że Waldemar jest chory, więc zawiadomiła ZUS o swoich podejrzeniach, że ich podwładny symuluje i tym samym wyłudza świadczenia. ZUS powołał komisję, zbadał sprawę, odpowiedział dyrekcji WORD, że jej podejrzenia są bezpodstawne. Na zwolnienie Waldemar poskarżył się sądowi i prokuraturze, że dyrektor złamał prawo, wyrzucając go z pracy. I do Państwowej Inspekcji Pracy też wystąpił ze skargą. W sądzie wygrał, a wymiar sprawiedliwości nakazał dyrekcji WORD przywrócenie go do pracy. Waldemar pracował miesiąc, po czym znów został zwolniony. Ze względu na długi okres chorobowy I konflikt z pracodawcą. Z którym nawet nie widział się przez ten miesiąc. Znów odwołał się do sądu i czeka. - Po co mi piąty portier, który w dodatku miesiącami był na zwolnieniu lekarskim? - dyrektor Lichota mówi o Waldemarze. I zastanawia się, jak to jest, że portier z pensją niewiele powyżej 2 tysięcy złotych, z niepracującą żoną, jest w stanie utrzymać duży dom i posyłać syna do prywatnych szkół, a potem na prywatne studia. I dodaje, że to chyba nie przypadek, że dwóch sądowych świadków Waldemara siedzi teraz w areszcie z podejrzeniami korupcyjnymi.

WORD LECZONY PRZEZ CBA?
Zresztą stan majątkowy niektórych podwładnych (byłych?) zaniepokoił dyrektora do tego stopnia, że zawiadomił służby skarbowe i Izbę Skarbową. Bez skutku, więc zawiadomił wiceministra finansów, niech poleci przyjrzeć się tym dziwnym majątkom. Informatyk WORD (prosi o nieujawnianie jego danych) został zwolniony dyscyplinarnie (też będąc na zwolnieniu) pod zarzutem, że swoimi działaniami osłabił bezpieczeństwo informatyczne firmy. Mężczyzna mówi, że lata przepracował w jednym z największych polskich banków i podobne standardy próbował wprowadzić w WORD, co tutaj odczytano, jako zamach na bezpieczeństwo informatyczne. Od roku sąd nie może rozpatrzyć jego sprzeciwu wobec zwolnienia, bo to wymaga specjalistycznych ekspertyz informatycznych. - Na tego pana złożyłem donos do prokuratury, ta odmówiła dochodzenia, ale sąd zmusił ją do podjęcia sprawy - broni się Lichota. - Na firmowym sprzęcie i oprogramowaniu uprawiał sobie prywatę, nawet by się pan nie domyślił, czym się zajmował. Zresztą od początku nie miałem do niego zaufania. Lipiński mówi, że bliski jest skierowania do sądu sprawy o mobbing. Lichota zapowiada, że wynajął krakowską kancelarię prawną i być może jeszcze raz zwolni Lipińskiego dyscyplinarnie. I uderza jeszcze mocniej. I tajemniczo. - To nie jest inicjatywa własna tych panów, są sterowani - dyrektor uchyla rąbka tajemnicy. - Przez jedną panią sędzię i przez jednego pana prokuratora, który był przyjacielem WORD... A dlaczego? Jest CBA, te sprawy się nie skończą mam nadzieję, że pójdą dalej - mówi o antykorupcyjnej akcji Biura w WORD. - I zastanawiam się, czy nie sprowadzić tu jeszcze CBŚ na ludzi wysoko postawionych. I wtedy żaden immunitet ich nie uchroni...

●●●

W czwartek Lipiński dostał kolejne dyscyplinarne zwolnienie z opcją wyboru - może przyjęć rozwiązanie umowy za porozumieniem stron pod warunkiem zrzeczenia się wszelkich roszczeń wobec pracodawcy. Zapowiada, że z dyscyplinarką pójdzie do sądu.

Andrzej Plęs

Kilkadziesiąt zarzutów korupcyjnych usłyszało ośmiu u egzaminatorów tarnobrzeskiego WORD i pięciu instruktorów nauki jazdy. W opinii prokuratury kursanci chcąc zdać egzamin na prawo jazdy wręczali egzaminatorom łapówki. W przekazaniu pieniędzy mieli uczestniczyć instruktorzy. Czterech egzaminatorów decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych na trzy miesiące. Wobec dwóch innych zastosowano poręczenia majątkowe wysokości od 7 i 20 tysięcy złotych oraz zawieszono ich w wykonywaniu zawodu egzaminatora.

Policjanci ustalają świadków korupcji

kwiecień 2013Posted by Komenda Miejska Policji w Tarnobrzegu

 

Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu prowadzą śledztwo w sprawie korupcji w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu. Funkcjonariusze ustalają dalszych świadków przestępstwa.

Jak ustalili policjanci, wiele osób zdających egzamin na prawo jazdy w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego mogło wręczać łapówki osobom pośredniczącym w załatwieniu pomyślnego zaliczenia egzaminu.

Osoby, które wręczyły lub obiecały wręczyć korzyść majątkową podlegają karze za przestępstwo określone w art. 229 kodeksu karnego, za które grozi kara pozbawienia wolności nawet do lat 5.

Mogą oni jednak skorzystać z przywileju uniknięcia odpowiedzialności karnej pod warunkiem, że wręczona przez nich korzyść majątkowa lub obietnica wręczenia korzyści majątkowej została przyjęta i powiadomią Policję lub prokuraturę o takim zdarzeniu, zanim powyższe instytucje ujawnią okoliczności przestępstwa. (art. 229 § 6 kodeksu karnego). Przywilej nie podlegania karze, oznacza zaniechanie prowadzenia postępowania karnego przeciwko osobom, które z tego przywileju skorzystają.

Wszystkie osoby, które wręczały korzyść majątkową lub obiecały ją wręczyć proszone są o dobrowolne zgłaszanie się w celu złożenia zeznań do Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu ul. 1 Maja 2, pokój 406, tel. (015) 851 34 32, lub do Prokuratury Okręgowej V Wydział Śledczy w Tarnobrzegu ul. Konstytucji 3 Maja 29, pokój 002, tel. (015) 822 81 24.

Została również uruchomiona infolinia pod numerem (015) 851 35 48, za pośrednictwem której można anonimowo przekazywać informacje dotyczące procederu korupcyjnego Wojewódzkim w Ośrodku Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu.

Drugi komunikat prokuratury okręgowej

kwiecień 2013Posted by Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu

 

Informacja z dnia 08-04-2013r dotycząca śledztwa V Ds 1/13/Sp

Tarnobrzeg, dn. 08 kwietnia 2013 roku


KOMUNIKAT

W toku śledztwa nadzorowanego przez Prokuraturę Okręgową w Tarnobrzegu w sprawie przyjmowania korzyści majątkowych przez egzaminatorów z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu w związku z przeprowadzaniem egzaminu na prawo jazdy w zakresie wiedzy praktycznej - tj. o czyny z art. 228 § 1 k.k. aktualnie zarzuty popełnienia przestępstw korupcyjnych przedstawiono łącznie 17 osobom.

Oprócz egzaminatorów i osób prowadzących kursy nauki jazdy, którym przedstawiono zarzuty do dnia 28 marca 2013 roku, w dniu 29 marca 2013 roku przedstawiono zarzuty czterem dalszym osobom zatrzymanym przez funkcjonariuszy z Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu. Przedstawione zarzuty dotyczą udzielania korzyści majątkowych (art 229 § 1 k.k.) oraz powoływania się na wpływy w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego i podjęcia się w zamian za korzyść majątkową załatwienia pozytywnego wyniku egzaminu (art. 230 § 1 k.k.). Czyny te zagrożone są karą pozbawienia wolności od 6 m-cy do 8 lat. Wobec tych podejrzanych prokuratorzy zastosowali środki zapobiegawcze typu wolnościowego w postaci poręczenia majątkowego.

Zastępca Prokuratora Okręgowego Anna Romaniuk

Zarzuty dla zatrzymanych egzaminatorów

marzec 2013Posted by Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu

 

aresztowania w WORD Tarnobrzeg
fotografia: Marcin Radzimowski

Informacja z dnia 28-03-2013r dotycząca śledztwa V Ds 1/13/Sp

Tarnobrzeg, dn. 28 marca 2013 roku


KOMUNIKAT

Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu od 10 stycznia 2013 roku nadzoruje śledztwo w sprawie przyjmowania korzyści majątkowych przez egzaminatorów z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu w związku z przeprowadzaniem egzaminu na prawo jazdy w zakresie wiedzy praktycznej tj. o czyny z art. 228 § 1 k.k.

W dniu 25 marca 2013 roku, na podstawie postanowień wydanych przez prokuratora nadzorującego śledztwo, funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu dokonali zatrzymania sześciu egzaminatorów zatrudnionych w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu.

W dniu 26 marca 2013 roku zatrzymanym ogłoszono postanowienia o przedstawieniu zarzutów popełnienia przestępstw z art. 228 § 1 k.k. i przesłuchano ich w charakterze podejrzanych, Podejrzanym zarzucono popełnienie od kilku do kilkudziesięciu przestępstw korupcyjnych zakwalifikowanych z art. 228 § 1 k.k.

Wobec czterech podejrzanych wystąpiono do Sądu Rejonowego w Tarnobrzegu o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd uwzględnił wnioski i postanowieniami z dnia 27 marca 2013 roku zastosował wobec tych podejrzanych tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy.

Wobec dwóch podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze typu wolnościowego, w tym zawieszenie w wykonywaniu obowiązków zawodowych egzaminatora wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego.

W dniu 27 marca 2013 roku na polecenie prokuratora funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu zatrzymali kolejnych dwóch egzaminatorów zatrudnionych w Wojewódzkim ośrodku Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu. W dniu dzisiejszym zostaną im ogłoszone postanowienia o przedstawieniu zarzutów pełnienia przestępstw korupcyjnych i będą przesłuchani w charakterze podejrzanych. Po wykonaniu czynności zostanie podjęta decyzja w przedmiocie zastosowania środków zapobiegawczych.

Zarzuty popełnienia przestępstw z art. 230 § 1 k.k. i z art. 229 § 1 k.k. ogłoszono pięciu innym zatrzymanym pośredniczącym w przekazywaniu korzyści majątkowych egzaminatorom.

Zastępca Prokuratora Okręgowego Anna Romaniuk

Egzaminatorzy WORD Tarnobrzeg zatrzymani

marzec 2013Posted by Echo Dnia

 

Siedmiu egzaminatorów Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu zatrzymali w poniedziałek policjanci. O szczegółach śledztwa nadzorowanego przez Prokuraturę Okręgową w Tarnobrzegu nikt oficjalnie nie informuje, prawdopodobnie chodzi jednak o korupcję przy zdawaniu egzaminów na prawo jazdy.

W poniedziałek około godziny 7.30 rano policjanci wkroczyli do tarnobrzeskiego WORD-u, by zatrzymać sześciu egzaminatorów. Niektórych wyprowadzono z budynku, kilku zatrzymano na placu egzaminacyjnym, gdzie akurat nadzorowali część praktyczną egzaminu na prawo jazdy. Niektórzy ręce mieli skute kajdankami. O wszystkim tym dowiedzieliśmy się nieoficjalnie z kilku różnych źródeł.

Mniej więcej w tym samym czasie trzy policyjne radiowozy podjechały pod jeden z bloków przy ulicy Zwierzynieckiej w Tarnobrzegu. Funkcjonariusze w jednym z bloków najprawdopodobniej zatrzymali jednego mężczyznę. Jak ustaliliśmy, obydwie akcje były ściśle ze sobą powiązane.

Tajne przez poufne

- W tej sprawie nie udzielamy żadnych informacji - oświadczyła nadkomisarz Beata Jędrzejewska-Wrona, oficer prasowy policji w Tarnobrzegu.

O najmniejszych nawet szczegółach sprawy nie mówi także prokurator Anna Romaniuk, wiceszefowa Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu. Skoro wszystko objęte jest ścisłą tajemnicą, sprawa musi być grubego kalibru.

- Nie odniosę się w żaden sposób do tych spekulacji - mówi prokurator Romaniuk.

Skontaktowaliśmy się także z dyrektorem Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu, by potwierdzić informację o zatrzymaniu sześciu egzaminatorów. Wiesław Lichota potwierdził nasze ustalenia, jednak bez zagłębiania się w szczegóły.

- Szczegółów sprawy nie znam, choć mogę się domyślać, o co chodzi. Kiedy około godziny siódmej piętnaście przyszedłem do pracy, przy drzwiach czekało trzech funkcjonariuszy policji z nakazami zatrzymania kilku egzaminatorów - mówi Wiesław Lichota, dyrektor WORD w Tarnobrzegu. - Tyle mi w tej sprawie wiadomo.

W poniedziałek po południu, około godziny 14.30 policjanci znów pojawili się w siedzibie WORD-u i zatrzymali kolejnego, siódmego już egzaminatora. Ogółem w ośrodku zatrudnionych jest 29 egzaminatorów.

Łapówki za zdane egzaminy?

Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, na potrzeby śledztwa w charakterze świadków przesłuchano już kilku pracowników tarnobrzeskiego WORD, a także kilku kursantów. Dowiedzieliśmy się także, że nad realizacją sprawy (zatrzymania, przeszukania, zabezpieczenie dokumentów) od kilku dni pracuje kilkunastu funkcjonariuszy z tarnobrzeskiej komendy.

Nie wiemy czy, a jeśli tak to ilu osobom i jakie prokuratura przedstawiła już zarzuty. Można się domyślać, że skoro zatrzymano egzaminatorów, w grę wchodzą najprawdopodobniej zarzuty korupcyjne - związane z ustawianiem egzaminów na prawo jazdy. Jeśli tak, to prawie na pewno poniedziałkowe zatrzymania nie będą ostatnimi w tym śledztwie.

Egzaminatorzy WORD Tarnobrzeg

2008Posted by Grupa IMAGE sp. z o.o.

 

Julian Bis, Sławomir Bogdański, Edward Chrapko, Adam Dragan, Marek Dul, Roman Gąsior, Aleksander Gospodarczyk, Krzysztof Gryboś, Stanisław Karyta, Leszek Kida, Zenon Kondrat, Marcin Koper, Stanisław Kowal, Dariusz Krzemiński, Zbigniew Krzysztoń, Adam Kumor, Franciszek Kwaśnik, Marek Lipiński, Jan Oleksak, Andrzej Oleszek, Ryszard Pelic, Piotr Pierzchała, Lidia Popek, Jacek Popielski, Paweł Rosik-Rosiński, Zbigniew Sęk, Bronisław Skiba, Wojciech Skórski, Mirosław Solarski, Józef Straub, Antoni Sulicki, Jacek Widz, Michał Wojciechowski, Janusz Wójcik, Stanisław Ziomek, Jan Zyśko